Na blogu studio75 słodkie rozdawnictwo z okazji wypuszczenia nowej kolekcji CraftLove:
Po więcej informacji kliknij w obrazek.
29 stycznia 2014
Dwie odsłony kartki dla Dziadka
Jestem. Znowu po chorobie, seria zastrzyków postawiła mnie na nogi a potem kilkudniowy odpoczynek na wsi na podbudowę odporności. Mam nadzieję że zima w końcu wymrozi te wszystkie zarazki :)
Zaczynam przewrotnie od kartek dla Dziadków - babciowe zostawiam na deser :)
Pierwsza zupełnie nie w moim stylu ale od czasu do czasu próbuję, w końcu człowiek uczy się na błędach.
Druga zupełnie inna, wszak nie każdy dziadek lubi takie klimaty. Mój osobisty dziadek pyta, czy on to już jest tak stary (87l.), że tylko "stare" kartki ma dostawać :) więc "starych" nigdy nie dostaje, za to kolorowe i ukwiecone, koniecznie z różyczkami albo serduszkami :)
Wykorzystałam papiery z kolekcji Just a Note i Be optimistic z Rapakivi. Kartki robiłam na wyjeździe, wzięłam ze sobą kilka arkuszy papieru z Rapakivi i Lemonade i trochę dodatków i muszę powiedzieć, że takie ograniczenie dobrze mi zrobiło, bo kartek wykonałam w sumie 6 i na dokładkę urodzinowy czekoladownik.
Dzięki za odwiedziny i pozostawione komentarze, mam nadzieję że choróbska mi już odpuszczą i będę u Was częstym wirtualnym gościem :)
9 stycznia 2014
Czy to jeszcze wypada? :)
No właśnie... czy wypada... ale okres Bożego Narodzenia w Kościele trwa aż do 2 lutego, więc chyba się jeszcze mieszczę :)
Nie dałam rady wcześniej, naprawdę. Po mikołajkach rozchorowałam się ja, potem Robert i dzieci - wszyscy na antybiotykach. Tydzień przed świętami jakoś doszłam do siebie i ogarnęłam mieszkanie, zjechała się rodzinka i świętowaliśmy u nas. W sobotę po świętach wylądowaliśmy z moim kochanym mężem na dyżurze i znowu dostaliśmy antybiotyki - sylwestra spędziliśmy w domu, toast wznosząc herbatką :)
Gdzieś pomiędzy jedną chorobą a drugą uczestniczyłyśmy z moją Hanią w warsztatach zorganizowanych przez DK, które prowadziła Immacola i chyba tylko dzięki temu zrobiłam jakieś kartki. Pokażę dziś wszystkie, zdjęcia robione nocą, przy sztucznym świetle i z lampą, więc jakość pozostawia wiele do życzenia.
Na początek moje domowe wytwory:
Kolejne, na bazie warsztatowych zawieszek, które po dodaniu drobnych elementów trafiły na kartki:
A na koniec kartki warsztatowe, które kleiłyśmy razem z Hanią na wzór kartek zaprezentowanych przez Paulinę. Oczywiście w domu musiałam dodać trochę od siebie, czyli kryształki, perełki, wstążeczki, gwiazdeczki. No lubię błyskotki i tyle :)
To już tyle. Chyba pierwszy raz zrobiłam tak mało kartek bożonarodzeniowych. A już trzeba zabrać się za temat babciowo-dziadkowy, a mnie znowu zaczyna pobolewać gardło...
Dziękuję za odwiedziny, postaram się i do Was częściej zaglądać.
PS: Czy wiecie co to jest "bostonka"? Ja już wiem, Kacper złapał dzień przed Wigilią... Całe szczęście, że to takie nic, a tyle było nerwów...
11 grudnia 2013
W końcu i u mnie świątecznie :)
Bez zbędnych wstępów :) Kartka typu cener step - dla mnie nowa forma - na dodatek w rozmiarze A5, bo takie m.in były wytyczne regulaminowe osiedlowego konkursu, na jaki ją zgłosiłam. Zgłaszam ją również na 13 wyzwanie na blogu DeaArt-inspiracje - Kartka świąteczna z motywem religijnym. Przepraszam za fotki - robione w sztucznym świetle i nie potrafię nic z nich wykrzesać.
Dziękuję, że jeszcze do mnie zaglądacie.
31 października 2013
Ślubnie jesienią...
Dziś szybciutko. Karteczka w pudełeczku na jesienny ślub. Wykonana głównie z materiałów zakupionych na rzeszowskim zlocie: papier Rozalia w ogrodzie marki Studio75, różyczki zakupione chyba w Paperii, taśma z nutkami z Na Strychu. Stempel to oczywiście Lemonade.
Zgłaszam ją na wyzwanie #10 na blogu Studia75 - trzeba użyć ramki ( u mnie wykrojnik pod sentencją oraz owalna ramka z Wycinanki przecięta na pół), motywu murka lub deski i sentencji.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze :*
22 października 2013
"Kolorowe kredki w pudełeczku noszę..." Na Dzień Nauczyciela
Jak w dziecięcej piosence :) Ale moje kredki same są pudełeczkami na czekoladę, które dostały Panie nauczycielki moich dzieci. Publikacja z małym poślizgiem, ale grunt, że jest :)
W sumie zrobiłam ich 6: dwie różowe, pomarańczowa, fioletowa, niebieska i granatowa. Pokazuję 3 ostatnie, bo tylko tym udało mi się pstryknąć jako takie fotki (w bagażniku samochodowym, sorki za jakość :)).
Papiery z Galerii Papieru i Galerii Rae, tablicowe napisy z sieci (nie pamiętam niestety źródła), do tego wykrojnikowe serwetki, wstążka, kilka kwiatków, listeczków i perełek z Pearl Maker'a. Proste. Ale bardzo przyjemne w pracy i powiem Wam, że doszłam już do takiej wprawy, że mogłabym je kleić i kleić :) W środku pudełeczka są również oklejone - na jedno schodzi prawie cały arkusz papieru scrapowego. Najbardziej podoba mi się ostatnie, granatowe w grochy, a Wam?
Pozdrawiam słonecznie - bo u mnie dziś słonko śliczne - i dziękuję za odwiedziny i komentarze.
2 października 2013
W dniu ślubu - powtórka, cz.2
Zapowiadane wcześniej ślubne powtórki. Te właśnie kartki cieszą się największym powodzeniem, a ja wprowadzam tylko niewielkie zmiany - tak, żeby mi się nie znudziło :)
Pierwsza (na wzór TEJ) z parą wyciętą mariankowym wykrojnikiem Lord and lady, pod spodem owalna, ażurowa serwetka z wykrojnika brzegowego (!), również z Marianne Design. Kolory ciut przekłamane, kremowy papier często wychodzi mi na zdjęciach w takim dziwnym, pomarańczowym odcieniu.
Druga, z cytatem, na wzór TEJ kartki - miałam sprawdzić, jak będzie wyglądać gdy zmienię układ papierów. Wydaje mi się, że tak jest lepiej, bo widać ażurki na serwetkach, zagubiły się jednak różyczki. Może większe i białe byłyby bardziej widoczne? Układ mi się generalnie podoba, więc pewnie jeszcze takie powstaną, tylko już w innych kolorach.
Dziękuję za odwiedzinki i pozostawione komentarze - :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)

