Jednym słowem - wspaniały! :) Tak, w minioną sobotę byłam na ślubie i weselisku mojego brata ciotecznego. Wybawiłam się jak należy, miałam też taki tyci tyci wkład w przygotowania - zrobiłam winietki/wizytówki na stoły weselne, w sumie ok 140 sztuk. Pierwszy raz robiłam coś takiego, ale całe szczęście winietki się podobały: (zdjęcia oczywiście nocne, więc kolorki z deka przekłamane)
Są dosyć proste: wykorzystałam śliczny, kremowy papier wizytówkowy, dziurkacz narożny i mnóstwo kolorowych kryształków.
Zrobiłam też 3 karteczki ślubne, dziś pokażę jedną:) Zastosowałam na niej mgiełkę własnej roboty - widać, że uhk-owy papier jest troszkę ciemniejszy w okolicach tortu- wymieszałam kilka kropli tuszu distress Tea Dye, perłowy pigment Perfect Pearls oraz wodę. Muszę jednak okiełznać tę mgiełkę, nie zawsze psika tam, gdzie ja chcę:)
Środek również ozdobiłam, korzystając z papieru pozostałego po winietkach :) Pasek po lewej stronie jest przyklejony na 3mm taśmie piankowej i służy jako miejsce na pieniążkowy prezent :) .
Karteczkę zgłaszam na:
- wyzwanie #1 na blogu Stempell&Kartoon - inspiracja zdjęciem.
- wyzwanie #4 na blogu BerisArt - praca z białym kwiatem.
Na dziś tyle, dzięki za odwiedziny i pozostawione miłe słowa.